Press "Enter" to skip to content

Zróbmy sobie sklep – czyli o nietypowym fundraisingu

Niedawno prowadziłem szkolenie dla organizacji pozarządowych na temat współpracy z biznesem. Dzięki rozmowom z jego uczestnikami wiem, że warto jest czasami popatrzeć na źródła pozyskiwania funduszy z trochę innej strony. Wszystko po to, żeby zagwarantować sobie przychody bez bezpośredniego starania się o pieniądze i bez prowadzenia działalności gospodarczej.

Oprócz dość szerokiej analizy tematu z grupą mieliśmy też czas na swobodne rozmowy o ich oczekiwaniach i trudnościach. Dało się zauważyć, że jakiekolwiek myślenie o współpracy zawsze kończy się na kwestiach finansowych – oczekujemy od biznesu przekazania nam w postaci darowizny, dotacji, barteru albo innych mechanizmów, określonych środków finansowych wprost na nasze konto.

Takie pozyskiwanie funduszy jest najbardziej wymagające, wymaga sporego doświadczenia i wymiatania w zakresie umiejętności sprzedażowych. Nie wspominając o takich rzeczach jak zbudowanie relacji i zaufania z podmiotem biznesowym.

Jednak przy odrobinie wysiłku możemy spróbować pozyskać środki finansowe nie wprost – ale poprzez sprzedaż pozyskanych przez nas w formie darowizny towarów. Wystarczy tylko wszystko odpowiednio w organizacji poukładać.

Darowizna rzeczowa

Nie będę się bardzo rozpisywał o darowiznach, bo bardzo dobrze opisano to w poradniku ngo, jeśli szukasz informacji na ten temat, to tam znajdziesz je wszystkie. To, co nasz najbardziej interesuje to fakt, że darowizna może być nie tylko finansowa, ale też rzeczowa. To znaczy możemy zostać obdarowani określoną rzeczą. I o ile rzecz ta może być bezpośrednio wykorzystana przez nasza organizację, to nas interesuje coś innego – pozbycie się jej z organizacji z zyskiem.

Darczyńcy

Nie każdą rzecz da się spieniężyć. Z niektórymi jest problem, bo potrafią zalegać w naszych domach nawet latami i nie wiadomo co z nimi zrobić. Sam miałem kiedyś problem z książkami, ale na szczęście stopniowo go rozwiązuję.

Jeśli zależy nam na szybkiej wymianie rzeczy na gotówkę, to najskuteczniej będzie nam pozyskiwać rzeczy nowe. I w sumie jest to jedna z łatwiejszych form ich pozyskiwania – bo pozyskiwać je możemy bezpośrednio od producentów.

Producent ma tę przewagę nad sprzedawcą, że tworzy dane rzeczy masowo i ubytek kilku z nich, które nam przekaże, nie zaważy na jego majątku. Koszty wyprodukowania są niższe, niż koszty sprzedaży a różnica między nimi to zysk producenta. Jeśli cię zastanawia jak duże mogą to być zyski producentów, to pomyśl o tym podczas zakupów na wyprzedażach – wtedy też ktoś na tym zarabia (a przynajmniej nie traci) pomimo obniżek czasami nawet o 80%.

Ze sprzedawcami jest o tyle ciężko, że sprzedawca musi najpierw zainwestować w dany produkt, żeby go sprzedać z zyskiem. Jeśli taki produkt nam przekaże, to tak naprawdę przekaże nam tę część majątku, którą w niego zainwestował – czyli to, co zapłacił producentowi.

Prawo

Kluczem do sukcesu jest możliwość prowadzenia przez organizację odpłatnej działalności pożytku publicznego zwanej potocznie odpłatną działalnością statutową. Dzięki temu możemy skorzystać z przywilejów, który daje nam Ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.

Możemy sprzedać przedmiot darowizny

Zgodnie z Ustawą:

Art. 8. 1. Działalnością odpłatną pożytku publicznego jest:

3) sprzedaż przedmiotów darowizny.

Zapis ten oznacza, że pomimo wygenerowania przychodu przez sprzedaż przedmiotu pozyskanego w ramach darowizny, nadal zalicza się to działanie do działalności odpłatnej. Przepis ten wrócił do ustawy po kilkuletniej nieobecności, dlatego zwróćcie uwagę na daty informacji, które możecie znaleźć na ten temat w sieci.

Możemy wesprzeć się w sprzedaży wolontariuszami

Sprzedaż cały czas odbywa się w ramach naszych działań statutowych, więc możemy zaangażować do tego wolontariuszy tak samo, jak do każdego działania związanego z realizacją celów statutowych organizacji.

Nadal jest to jednak odpłatna działalności pożytku publicznego dlatego oprócz przywilejów, mamy też pewne obostrzenia.

  • ustawa nakłada obowiązek rachunkowego wyodrębnienia działalności odpłatnej,
  • ustawa ogranicza wynagrodzenia,
  • ustawa nakłada obowiązek wydatkowania pozyskanych środków na działania statutowe,
  • nie można prowadzić działalności odpłatnej i gospodarczej w tym samym zakresie;

Więcej o zasadach prowadzenia działalności odpłatnej pożytku publicznego na poradnik.ngo.pl.

Etyka

Jeśli już organizujemy nasz fundraising pod kątem pozyskiwania darowizn rzeczowych, które chcemy sprzedawać, to w procesie nawiązywania i utrzymywania współpracy z potencjalnymi darczyńcami bardzo ważna jest etyka naszego działania. Potencjalni darczyńcy muszą wiedzieć od początku, że przedmiot ich darowizny zostanie przez nas sprzedany, a z pozyskanych w ten sposób przychodów napędzimy nasza działalność statutową.

Dobrze jest też zapoznać się wcześniej z Deklaracją etyczną fundraisingu.

Sprzedaż

W dobie internetu znalezienie klienta nie powinno być trudne. Mamy do dyspozycji potężne narzędzia w postaci serwisów aukcyjnych, platform e-commerce i portali ogłoszeniowych, gdzie możemy wystawić nasz towar. Możemy skorzystać też z możliwości wystawienia się na lokalnych targowiskach, festynach, czy wyprzedażach podwórkowych.

Jeśli liczba pozyskiwanych darowizn jest duża, możemy skorzystać z możliwości założenia stacjonarnego sklepu. Ciekawostką jest to, że w związku z tym, że nie jest to działalność gospodarcza, w niektórych miastach jako organizacje pozarządowe możemy pozyskać od samorządu lokal na preferencyjnych warunkach.

Tego typu sklepy są znane po dość niewdzięczną nazwa sklepów charytatywnych od angielskiego charity schops (ktoś ma pomysł na lepsza nazwę?). W Polsce taka działalność dopiero się rozwija, a swoje sklepy prowadza na przykład Fundacji Largo w Krakowie i Fundacja Sue Ryder w Warszawie. Niektórym udało się nawet zrobić całkiem sporą listę takich sklepów w Polsce.

O czym pamiętać

Zanim zabierzemy się za sprzedaż, porozmawiajmy najpierw o tym z naszą księgową i skonsultujmy się z prawnikiem. Wszystko po to, żebyśmy mieli pewność, ze nasze wewnętrzne dokumenty pozwalają nam na prowadzenie odpłatnej działalności statutowej.

Księgowa musi być przygotowana na obsłużenie naszych działań – szczególnie, że będziemy musieli do sprzedaży wystawiać rachunki, a w niektórych przypadkach darczyńcy będą oczekiwali podpisania umowy darowizny i jej późniejszego sprawozdania.

W przypadku sprzedaży przez internet ważne też będą koszty wysyłki danego towaru – bo koszty te nie zmieszczą się w naszej działalności statutowej i powinny być przeniesione na kupującego.

Powinniśmy też rozeznać się co i w jaki sposób wolno nam sprzedawać – bo w niektórych przypadkach będziemy podlegać pod dodatkowe regulacje prawne, na przykład kiedy będziemy chcieli sprzedawać żywność.

Dla odważnych

Pieniądze leżą na ulicy – trzeba tylko wiedzieć jak po nie sięgnąć.

Powyższy pomysł na działanie można zrealizować w wersji prostej – pozyskując kilka darowizn i próbując je sprzedać przez internet.

Można też spróbować wersji dla zaawansowanych – przyjmując jako darowizny wszystkie towary zarówno od firm jak i osób prywatnych, rzeczy nowe i używane, i spieniężając je w każdy możliwy sposób. Bo potencjał fundraisingowy tkwi nawet w śmieciach.

Przyszłość

Dywersyfikacja przychodów, czyli pozyskiwanie ich dla organizacji z różnych źródeł, to już praktycznie wymóg. Grantoza polegająca na przywiązaniu się organizacji pozarządowych tylko do finansowania działalności z dotacji, zaczyna obijać się całemu naszemu sektorowi czkawką. Organizacji jest coraz więcej, pieniędzy z grantów coraz mniej. Im szybciej znajdziemy alternatywne źródło finansowania naszej działalności, tym lepiej dla nas. Właściwie to jest to nasze być albo nie być.

Takie działanie nie powstanie jednak z dnia na dzień. Musimy zacząć je budować i przetestować je w działaniu, bo nie każdy sposób będzie pasował do każdej organizacji i każdego środowiska. Sklep charytatywny to tylko jeden ze sposobów. Ci, którzy będą potrafili umiejscowić się z takim sklepem na lokalnym rynku na pewno zyskają. Potencjał rynku na takie inicjatywy jest jeszcze duży, kto pierwszy się na nim przebije, ten wygra.

To jakich producentów masz koło siebie i co możesz od nich pozyskać?

CC BY-NC-SA 4.0 Zróbmy sobie sklep – czyli o nietypowym fundraisingu by Karol Krzyczkowski is licensed under a Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 4.0 International License.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: