Press "Enter" to skip to content

Wolontariat na wakacje – zamiast stażu

W promocji wolontariatu w Centrach Wolontariatu zawsze podkreślaliśmy, że wolontariat jest przede wszystkim pierwszym krokiem na rynek pracy. Oczywiście, dalej idąc, jest też formą dzielenia się i wykorzystywania kompetencji – ale najbardziej jest popularny wśród osób, które jeszcze żadnych kompetencji nie mają. To właśnie przez wolontariat chcą te kompetencje nabyć.

Czym więc się różni wolontariat od bezpłatnego stażu? Bezpłatny staż, to obecnie przede wszystkim forma wyzysku. Stażysta jest osobą, która wykonuje prace tożsame z pracą osoby zatrudnionej na danym stanowisku – w ten sposób uczy się zawodu. Uczy się, ale wykonuje pracę. A za pracę należy się wynagrodzenie – niezależnie od tego, czy płacić ma pracodawca, czy Urząd Pracy, ktoś płacić powinien. Jeśli ktoś proponuje wam bezpłatny staż – to pokażcie mu „środkowym ku górze”. Będę kibicował każdej partii, która prawnie zakaże tego procederu.

Jak się ma to do wolontariatu? Po pierwsze – wolontariat w swej naturze jest możliwy wszędzie tam, gdzie nie istnieje działalność gospodarcza, czyli gdzie nikt na działaniach wolontariusza nie osiągnie dochodu. Z gry wypada nam cały biznes i cała działalność gospodarcze organizacji pozarządowych i administracji publicznej. Co zostaje? Działania statutowe organizacji pozarządowych i działania administracji publicznej.

Po drugie – z etycznego punktu widzenia działalność wolontariusza może być tylko działalnością uzupełniającą do pracy osób zatrudnionych. Dokładnie na odwrót niż w przypadku stażu, gdzie stażysta wykonuje obowiązki pracownika na danym stanowisku. W przypadku wolontariatu pracownicy mogą czuć się zagrożeni tym, że ktoś wykonuje za darmo ich prace. W końcu są za nią wynagradzani. Ja bym się na ich miejscu poczuł zbędny – bo skoro ktoś może robić to samo bez wynagrodzenia, to jaki jest sens utrzymywania mnie na tym stanowisku?

Niestety reguła ta jest jedynie regułą etyczną, która jest promowana przez Centra Wolontariatu, a nie regulacją prawną (a szkoda). Szczątkowa regulacja w tym zakresie istnieje tylko w Ustawie o systemie oświaty, która wymienia wprost działania szkoły, które „mogą być prowadzone z udziałem wolontariuszy”. „Z udziałem” a nie „przez”.

Gdzie na wolontariat

Kiedyś miałem ten dylemat. Gdzie znaleźć naprawdę fajne miejsce, gdzie poprzez wolontariat można się wiele dowiedzieć, zobaczyć jak działa jakaś instytucja i najlepiej, żeby jej nazwa rzucała się w oczy w moim CV po wakacjach. No i znalazłem. Przez miesiąc byłem wolontariuszem Departamentu Pożytku Publicznego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Wybrałem akurat to miejsce, bo już wtedy byłem zaangażowany w działania w Centrum Wolontariatu, a to właśnie ten Departament stoi na straży Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Wolontariat ten dał mi bardzo dużo – ale przede wszystkim mogłem dowiedzieć się jak działa samo Ministerstwo, wtedy pod rządami Samoobrony, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Dobrze jest zobaczyć jak działa cały Ministerialny mechanizm od drugiej strony. Dotychczas byłem tylko petentem, a zmiana punktu widzenia daje naprawdę potężne doświadczenie do późniejszej współpracy. Do moich obowiązków należało między innymi sprawdzanie sprawozdań OPP pod względem formalnym, porządkowanie archiwum FIO i pomoc w wysyłce korespondencji do Urzędów Skarbowych w sprawie kontroli OPP zleconych przez ministra. Oczywiście oprócz obowiązków były tez milsze aspekty, jak możliwość pogawędki z dyrektorem Więckiewiczem, poznanie struktury DPP, zetknięcie się z obsługą organizacji pozarządowych (oj, z jakimi dziwnymi problemami dzwonili ludzie…)

Po wszystkim wpisywałem sobie ten wolontariat do CV w sekcji praca i robiło to duże wrażenie na czytających. Czyli mechanizm działa i mogę go z całą odpowiedzialności polecić.

Jak się zorganizować

Ministerstwa i poszczególne agendy rządowe oczekują od wolontariusza zaangażowania na minimum 30 dni. Chodzi przede wszystkim o to, że w ramach tak długiego wolontariatu nie trzeba ponosić dodatkowych kosztów ubezpieczenia wolontariusza – wolontariusz jest ubezpieczony z mocy ustawy. Więc jeśli się decydujemy na taki wolontariat to minimum miesiąc.

Nabór wolontariuszy w większości przypadków jest prowadzony w systemie ciągłym. Aplikować się należy z dość dużym wyprzedzeniem – polecał bym nawet 3 miesiące. I od razu zaznaczać o jaki miesiąc wolontariatu nam chodzi.

Aplikacja powinna być napisana pod konkretny wolontariat. Musimy mieć przynajmniej podstawowy zakres wiedzy, który możemy na danym stanowisku wykorzystać. O rzeczach takich jak obsługa komputera nawet nie wspominam. Bez tego praktycznie nie istniejesz ani na rynku wolontariatu ani tym bardziej na rynku pracy. Im lepiej wyglądające umiejętności i doświadczenie które możemy w ramach danego wolontariatu wykorzystać, tym większa szansa na dostanie się.

Działamy 8 godzin dziennie równo z całą instytucją, jak pracownicy etatowi. Za to popołudnia mamy wolne, w sam raz na eksplorowanie stolicy. W międzyczasie można tez poszukać różnego innego wolontariatu, który zagospodaruje nasz czas wolny, jak chociażby działania na Stadionie Narodowym, Muzeum Powstania Warszawskiego, Polin, Muzeum Narodowym, albo innych, o których można się dowiedzieć w Centrum Wolontariatu.

Oczywiście, mamy konkurencję. W samym 2011 roku administracja rządowa podpisała aż 865 porozumień z wolontariuszami.

Gdzie szukać wolontariatu

Ile to kosztuje

Wymienione ministerstwa i urzędy centralne są w Warszawie. Jeśli jesteście spoza Warszawy – to tym bardziej taki wolontariat polecam. Mało kto w waszych miejscowościach będzie miał takie doświadczenia.

Niestety koszty utrzymania w Warszawie będziecie musieli pokryć sami, ale wbrew pozorom da się to wszystko ogarnąć w miarę „po kosztach”. Musicie się liczyć z następującymi wydatkami:

  • Dojazd do Warszawy
  • Komunikacja miejska
    • karta miejska na miesiąc (bilet normalny): 110 PLN
    • Veturilo (po zapłaceniu 10 PLN kaucji i zmieszczeniu się w czasie wypożyczenia): za darmo
  • Zakwaterowanie na miesiąc
    • hostel – na przykład New Emma Hostel daje zniżki wolontariuszom, bez negocjacji za długi pobyt: ok. 1000 PLN
    • przygarnięcie przez znajomych, skorzystanie z HospitlityClub albo CouchSurfing: za darmo
  • Wyżywienie
  • Rozrywki

Jeśli się odpowiednio zorganizujecie, to wolontariat taki można osiągnąć wydając na wszystko od około 1000 PLN. Nie jest to jakaś duża kwota jak na miesiąc aktywnych wakacji i doświadczenie zawodowe. Trzeba pamiętać, że to przede wszystkim inwestycja w siebie. I chyba lepiej jest ponosić w związku z tym jakieś koszty, bo gdybyśmy to mieli za darmo, to byśmy tego nie szanowali.

Czy tylko Warszawa?

Oczywiście nie. Ale jeśli wybierzemy ministerstwa to niestety tylko stolica. Jeśli urzędy centralne – to może się nam uda trafić ja jakieś biuro lub delegaturę poza Warszawą. Jednak administracja to także urzędy Wojewódzkie, Marszałkowskie, Powiatowe, Miast i Gmin i tam także można szukać wolontariatu.

Trzeba tylko pamiętać, że wolontariat w administracji zaczął się od ministerstw i sukcesywnie schodzi w strukturze coraz niżej. Jednak proces ten trwa i o ile w ministerstwach w większości przypadków nie ma z tym problemu, to próba zaangażowania się w Urzędzie Marszałkowskim lub Urzędzie Miasta może być trudna. Jest możliwa, ale równie dobrze może skończyć się rozmową z urzędnikiem, który zrobi wielkie oczy „ale co to jest wolontariat?”.

Powodzenia w aktywnych wakacjach!

Źródła

Informacje o wolontariacie w administracji publicznej dostępne są w raportach DPP MPiPS. Ja korzystałem ze Sprawozdania z funkcjonowania ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie za lata 2010 i 2011 (pdf).

Do wpisu natchnął mnie blog Mój Portret – Jak zorganizować sobie staż?

W spisie nie umieściłem ministerstw i urzędów centralnych, które na swoich stronach nie informują o możliwości odbywania wolontariatu. Wymieniłem też tylko urzędy zależne od Prezesa Rady Ministrów. Wolontariat w urzędach nadzorowanych przez poszczególne ministerstwa jest możliwy w ramach wolontariatu w nich organizowanego.

 

Zdjęcie: The palace of culture, autor: Giuseppe Milo, licencja: CC BY 2.0

CC BY-NC-SA 4.0 Wolontariat na wakacje – zamiast stażu by Karol Krzyczkowski is licensed under a Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 4.0 International License.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: